Wiek: 40 Dołączyła: 04 Gru 2007 Posty: 1852 Skąd: stąd i stela
Wysłany: 2010-02-17, 09:53 Igrzyska Olimpijskie - Kanada 2010
Nie wiem jak Wy, ale ja bardzo lubię śledzić dyscypliny sportowe prezentowane na Igrzyskach. Oczywiście najbardziej, gdy jest okazja kibicować Polakom...
A z tym niestety nie jest najlepiej. Za to co i rusz natrafiam na czeskich reprezentantów, którzy - choćby jak dziś nad ranem mimo młodego wieku zaskakują swoim przygotowaniem i umiejętnościami (Łyżwiarstwo figurowe - soliści). Państwo cztery razy mniejsze, a jednak sa bardziej widoczni.
Czemu tak sie dzieje, ze nie potrafimy sobie radzić w sporcie i w zasadzie nie wiele jest dyscyplin "stojących" Polakami - czasami jakby i to wbrew "priorytetom" zmieniających sie ministrów sportu?
W sobotę kibicowaliśmy Adamowi Małyszowi (w najbliższą też pokibicujemy na dużej skoczni) i mieliśmy pierwszy medal - srebro, a wczoraj kolejny sukces dla Polski - Justyna Kowalczyk zdobyła srebrny medal w sprincie na 1,4 km techniką klasyczną. Przegrała z Norweżką Marit Bjoergen.
_________________ "Life it seems will fade away Drifting further every day Getting lost within myself Nothing matters no one else I have lost the will to live Simply nothing more to give There is nothing more for me..."
Metallica - Fade To Black
Patrzmy pozytywnie. Justynka jeszcze dwa medale- złoto i brąz. Adasia oceniam na drugie, trzecie miejsce w sobotnich zawodach. Suma: jeszcze trzy medale olimpijskie. I tak trzymać!!!
_________________ graf61
Są granice, których nie wolno przekraczać.
No i jest kolejne olimpijskie srebro Adama Małysza.
W ogóle Polacy są coraz lepsi w skokach, Kamil Stoch był na 14 miejscu, a Stefan Hula 20. Małysz i inni wielcy skoczkowie też zaczynali od niskich pozycji, więc kto wie
_________________ "Life it seems will fade away Drifting further every day Getting lost within myself Nothing matters no one else I have lost the will to live Simply nothing more to give There is nothing more for me..."
Metallica - Fade To Black
NASZE MIMOZY
Obserwuję z uwagą olimpiadę w Vancouver. Cieszę się z tych kilku sukcesów naszych reprezentantów (de facto dwie osoby!). Coś cholerycznego dopada mnie jednak, gdy słyszę wygłaszane rozhisteryzowanymi głosikami przez naszych zawodników wywody, jak to oni nie myślą o jakichś tam medalach, tylko o dobrym starcie (sic!). To co to jest według nich „dobry start”, jeśli nie walka o czołowe lokaty, o medale właśnie? Jakaś trzęsąca się biatlonistka prosi , żeby ich surowo nie oceniać po zajęciu 12 (!) miejsca... To jak można ocenić taki występ? Jeden z naszych słynnych nielotów – Łukasz Rutkowski oburza się na dziennikarza, gdy ten mówi, że praktycznie wszyscy polscy skoczkowie , oprócz Adama Małysza, zawalili konkurs drużynowy. A nie zawalili? Skoczka Rutkowskiego szczególnie denerwuje stwierdzenie, że po odejściu pana Adama, nie będzie praktycznie polskich skoków. Zawodnik twierdzi, że trzeba wierzyć, że wszyscy powinni dostać swoją szansę. Ja pytam – a nie dostaliście? Czym bowiem była „wycieczka” do Kanady? Kolejna przykład- klan rodzinny Ligockich. Pojechali po to, by zająć ostatnie miejsca w swoich konkurencjach. Po co jednak płacić im spore stypendia ze środków budżetowych za takie błyskotliwe „sukcesy”? Reasumując- zawodnicy innych państw pojechali do Vancouver, by gryźć śnieg i walczyć. Nasi pojechali po to, by zaliczyć „dobry start”. Inni walczyli o medale – gros naszych naskakiwała na dziennikarzy, by przy nich (zawodnikach) nawet o tym nie wspominać, bo to ich „paraliżuje” (sic!). Może więc czas poszukać sobie jakiegoś mniej stresującego zajęcia? Może zamówić jedną i drugą wizytę u...neurologa? Bo nas kibiców, obserwujących przed ekranami wyczyny naszych reprezentantów też paraliżuje. I jeszcze do tego- trafia...! Adam Małysz ma niewielki, kompetentny zespół ludzi (dosłownie 3-4 osoby). Przeszedł za to pełny program zajęć z psychologiem. I może tu leży klucz do sukcesów? Podobno po zajęciach psychologicznych nawet galareta tężeje. Może nasi roztrzęsieni sportowi herosi również spróbowaliby tego "tajemniczego" sposobu?
_________________ graf61
Są granice, których nie wolno przekraczać.
To powiedzcie mi gdzie są ci prawdziwi mężczyźni, skoro nad tymi muszą pracować psychologowie.
uważasz ,że Adam Małysz nie jest prawdziwym mężczyzną...
[ Dodano: 2010-02-27, 22:31 ] JUSTYNA KOWALCZYK ZDOBYŁA ZŁOTY MEDAL!!
to nasz drugi złoty medal w dziejach igrzysk olimpijskich,pierwsze po 38 latach złoto.
[ Dodano: 2010-02-27, 23:21 ]
Panczenistki zdobyły 6 medal dla Polski :)Wywalczyly brąz w wyścigu z A merykankami:)
[ Dodano: 2010-02-28, 19:06 ]
no byłem w błędzie,jak mogłem pomyślec,że nie ma kapelana z naszymi sportowcami na ZIO tam też się już zaintalowali
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum