Klasyk , a może Artek może pryjdziesz do szkoły i sam będziesz uczył będę za tobą poieram twoje myśli twórcze, ale jedna w twoim pisaniu nic dla dzieci nie napisałeś, bo nie masz doświadczenia, a w Strzelcach! żona musi zapiepszać, jak w każdej innej szkole, a skoro tak źle ci u nas to przenieś córkę?
Tak troszkę złośliwie napisałeś, ale może masz zły dzień lub coś Ci na wieczór nie wyszło - podobnież zdarza się.
Jak córka miała iść do pierwszej klasy zastanwialiśmy się z żoną dość poważnie nad tym tematem, ale koleżanki i w ogóle - córka jest w dobrej klasie, z dobrą nauczycielką i nie mam co narzekać nad poziomem jej nauczania. Aniuafen podjęła decyzję z Młodym i dała go do Strzelec - wiem, że nie żałuje, więc temat nie jest taki błahy.
Kolejna rzecz - troszkę doświadczenia pedagogicznego - marnego przyznaję - mam - przez 4 lata udzielałem korepetycji z dość niewdzięcznych przedmiotów - matematyka, fizyka i chemia i muszę przyznać, że moi uczniowie, a nie było ich mało - pozdawali - podciągnęli się i zdecydowanie im to polepszyło późniejszą edukację.
Koleja rzecz - jeśli chcesz - to zabierz dziecko - nie o to w tym chodzi - moje dziecko ma być w szkole, która zapewni jej doskonałe warunki nauczania i odpowiednio je zmotywuje do nauki, bo tak napiszę kolokwialnie "jest to jej zasr...nym obowiązkiem i na to bierze pieniądze z MEN poprzez subwencje oświatowe". Sorry, ale zabrzmiało to tak jak miało zabrzmieć.
Temat został wywołany, aby wskazać niestety zło i błędy, bo tylko w ten sposób można coś naprawiać.
Może i masz rację przyznaję, chyba miałem zły dzień. Myśle , że jeżeli rodzice poświęcają swoim dzieciom swój cenny czas w nauce, to na efekty nie trzeba długo czekać, a takich dzieci jest coraz mniej. Dzieci biegają po ulicy , bo matka z ojcem piją , albo jeszcze co innego i te właśnie dzieci obniżają poziom nauczania w klasie.
Sorki KLASYKU za słowa przepraszam.
Ten temat powraca jak bumerang. W ostatnim „Co nowego” zamieszczono ranking szkół podstawowych z terenu naszego powiatu, dotyczący wyników egzaminów 6- klasistów. I po raz kolejny załamanie, i po raz kolejny refleksja- dlaczego jest tak źle. Na 33 sklasyfikowane szkoły PSP w Przedborzu z wynikiem 22,07 punktu znalazła się na 24 miejscu. PSP w Górach Mokrych zajęła 31 lokatę (19,48 pkt). Najlepsza szkoła na terenie powiatu – z Przeręba (oczywiście gmina Masłowice) uzyskała średnią na poziomie 28,43 punktu. Średnia dla kraju to 24,56 punktu.
Dlaczego nasza młodzież plasuje się tak daleko za swymi rówieśnikami? Bo od razu mówię, że nie docierają do mnie argumenty głoszone przez nie które osoby (są takie nawet wśród członków Rady Miejskiej), że mamy widocznie mniej zdolny narybek (sic!). Uczniów mamy z pewnością na podobnym poziomie jak w sąsiednich gminach, szwankuje zaś widocznie jakość i poziom nauczania w przedborskich szkołach. Trzeba przestać narzekać na młodzież i wziąć się wreszcie do roboty. Trzeba rzetelnie realizować programy nauczania, trzeba wkładać w to serce oraz całą wiedzę i doświadczenie. Trzeba stworzyć w placówkach podległych gminie system motywacyjny dla nauczycieli, system oparty na realnych wynikach osiąganych przez uczniów, a nie na tym , czy ktoś jest bliżej czy dalej obecnej władzy gminnej. Więzy rodzinne, czy powiązania polityczno- towarzyskie nie powinny wpływać na przyznawanie nagród, nadgodzin itede, itepe. Kryterium powinno być jedno, masz wyniki – dostajesz dodatki, podwyżki , nie masz wyników – rozglądasz się za inną pracą. Może wtedy pozycje naszych szkół w rankingach powiatowych i wojewódzkich przestaną u nas wywoływać rumieniec wstydu i zażenowania.
CCF20100611_00000 [1024x768].jpg
Plik ściągnięto 0 raz(y) 234,6 KB
_________________ graf61
Są granice, których nie wolno przekraczać.
Dołączyła: 09 Lip 2010 Posty: 4 Skąd: Z Przedborza
Wysłany: 2010-07-14, 13:00
NOwy ranking dotyczący wyników matur był w ostatnim Co Nowego. Nie bardzo jeszcze wiem jak można tu wkleić skan, ale pracuję nad tym. Wyniki są jak zwykle w przypadku przedborskich szkół straszne. Z "normalnych" liceów nasz ogólniak jest zdecydowanie najgorszy. Co trzeba zrobić, jak potrząsnąć środowiskiem nauczycielskim, żeby się wzięło do roboty? Wiem, że praca z młodzieżą i dziećmi jest ciężka, ale kto powiedział, że będzie lekko? W byle dziurze szkoły mają większe osiągnięcia niż nasze. Ale dopóki o powołaniu dyrektorów decydować będą znajomości i polityka, to nic się nie zmieni.
Ja osobicie do dyrekcji LO nic nie mam, do nauczycieli juz by sie cos znalazlo
ALE trzeba wziac pod uwage ze do naszego LO przyjmowani sa wszyscy, nie ma chyba zadnych progow rekrutacyjnych, a w wiekszosci liceów są... wiec jezeli sie przyjmuje takze mało zdolna młodzież to mozna sie spodziewac takich wynikow. Jezeli nie przyjomowanoby wszystkich to liceum by sie nie zapewne nie utrzymalo. Zostaje tez pytanie dlaczego jezeli ktos ma problemy z nauka to zostaje przepychany z klasy do klasy pozniej na maturze nikt mu wyniku nie podciagnie i albo jest zdane ledwo co..albo i wcale. Gdyby robiono problemy z promocja do najstepnej klasy, do takich mlodych osob(bez urazy oczywiscie do niko) moze by dotarlo ze poprostu nie nadaja sie do LO i pora poszukac jakiejs innej szkoly. Innej nie znaczy gorszej, czesto ludzie po zawodówkach wychodza lepiej niz po studiach.......
_________________ Najlepiej zrobić tak, żeby było dobrze.
Demonizujecie to wszystko - nauczyciele powinni stawiać oceny i nie przejmować się ile osób obleje i jaka jest średnia. Nie wierzę, że istnieją układy polityczne do wyboru dyrektora LO, choćby nawet - to ta osoba musi mieć sprawnie organizacyjnie wszystko poukładane, bo nauczyciele by zjedli taka dyrekcję.
Za moich czasów - układ był prosty - umiesz dobrze - nie umiesz: siadaj dwa i tyle, choćbyś był uczniem super piątkowym. Teraz jednak presja na ucznia ze strony nauczyciela jest dużo mniejsza, ale powinna w związku z tym być presja od strony rodziców, bo nic innego nie zmusi młodzieży do nauki. To jest tak jak z czytaniem książek, jeśli odpowiednio wcześniej zaszczepi się dziecku chęć i pasję - to potem będzie może nie wspaniale, ale nie będzie tragedii (1 książka na semestr) i będzie można kształtować dziecka osobowość.
Jeśli byłoby dużo dzieci do rekrutacji, to przecież byłaby to naturalna selekcja, która nie pozwoliłaby na naukę tym słabszym uczniom i na naturalne ubytki nauczyciele musieliby się zgodzić, bez drżenia o własny byt materialny.
Moja rad - zapisujcie dzieci do liceum i wymagajcie od nich nauki, a nie tylko od nauczycieli, ale również gońcie do pracy, pracy, pracy ....
No nie róbmy sobie żartów, że wszystko zależy od ucznia ! To uważacie, że rolą nauczyciela jest tylko istnienie ? Wystarczy być ? A ja w swojej naiwności uważałem, że nauczyciele jednak powinni coś robić. Cholera człowiek.. uczy się przez całe życie. Jest takie powiedzenie łacińskie: "Medicae, curate ipsum" (nie wiem czy dobrze to napisałem). Przekształcając je tak, by pasowało do naszej dyskusji, można by powiedzieć: "Uczniu, ucz się sam". Tylko po co wtedy byliby nauczyciele?
_________________ graf61
Są granice, których nie wolno przekraczać.
To jest uogólnienie, ale jeśli nie mamy zastrzeżeń merytorycznych do nauczyciela (tzn. że odpowiednio tłumaczy i wykłada zagadnienia oraz odpowiednio przykłada się do pracy), to powinniśmy zwrócić uwagę, że nasze dziecko za dużo ma wolnego czasu, że robi coś innego w czasie, kiedy powinno się uczyć, bo zwalać wszystko na nauczyciela jest najłatwiej.
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum