Jako ciekawostkę można podać wiadomość,że w Gruszczynie za Krasocinem(ok 30 km od Przedborza) jak głosi komunikat dowództwa naczelnego armii niemieckiej,w dniu 6 II 1915 roku żołnierzy z oddziałów śląskiej Landwehry tam okopanych odwiedził sam cesarz Niemiec -Wilhelm II
Natomiast z raportu dowództwa armii Austro-Węgier z dnia 18 XII 1914 roku dowiadujemy się,że 17 XII 1914 roku Przedbórz był szturmowany i zajęty przez 31 pułk piechoty z Nagyszeben
Znalazłem mapkę operacji warszawsko-iwanogrodzkiej(Dęblińskiej)-przeprowadzonej przez Rosjan w celu odbicia ziem polskich zajętych latem przez państwa niemieckie i austro-węgierskie:
Reakcje ludzi w Czermnie na powracające wojska rosyjskie w trakcie tej operacji zanotował ksiądz Pawłowski z tamtejszej parafii :
"Mieszkańcy wsi po odejściu Niemców z radością spotykali kozaków,których zatrzymywali,witając jak wybawicieli;wynosili na drogę owies i siano dla koni kozackich,a samych kozaków częstowali czym kto mógł ze łzami w oczach od wzruszenia i radości"
Przedbórz i okolice to też miejsce walk 9 Pułk Piechoty austro-węgierskiej Landwehry :
1914
15.12 - zmusili Rosjan do odwrotu na północ od Częstochowy;
16.12 - pułk bił się w okolicach Kobiel Wielkich
17 do 18:12 - Krzętów
19.12 - Kajetanów (
20-31,12 -bitwa pozycyjna Czerwona Wola - Pijanów
1915
01.01.-17.02 – pułk spędził zimę okopany w Czerwona Wola – Pijanów
18.02.-04.03 - Czermno, Olszamowice i Fałków
marzec-znów skierowany w okolice Pijanowa
28.03 wycofany do Koniecpola a następnie przerzucony do Galicji
Kiedyś pisałem w tym temacie ,że szukam gazety z wydrukowanym pamiętnikiem niemieckiego oficera,który wraz ze swym odziałem w roku 1914 przechodził przez Przedbórz.Udało mi się tą gazetę odnaleźć na mikrofilmie w BUW.Szczerze powiedziawszy jestem trochę zawiedziony myślałem ,że będzie coś więcej poza stanem dróg,pogody i kwestią jedzenia.Ale wychodzi na to ,że dla wojaka piechura do kwestie pierwszorzędne Zanim tekst pamiętnika zamieszczę małe wprowadzenie.Otóż powstanie tych zapisek zawdzięczamy niemieckiej skrupulatności.Takie bowiem "soldbuchy" nakazało prowadzić każdemu żołnierzowi z osobna ministerstwo wojny rozporządzeniem z 1895 roku a potwierdził to swym rozkazem minister wojny Kineman w roku 1906.Mało interesujące? Wiem ,wiem...już przechodzę do rzeczy
Nasz bohaterski oficer był Prusakiem pochodzącym z Hansdorfu gdzie parał się górnictwem.Katolik.Nazywał się Adolf Voelkl Swój żywot zakończył pod Warszawą 19 10 1914 roku.Nadmienić należy iż służył on w 22 pułku piechoty i jego 17-nastym korpusie gdańskim.
Oto treść pamiętnika dotycząca naszych terenów:
Dnia 27-go (września) przybycie do Częstochowy o godzinie 6-tej.Marsz do Nowo-Radomska na szkaradnych drogach.Pogoda dobra.Dnia 28-go-dzien odpoczynku.Bateryja idzie na wschód od Nowo-Radomska na pozycję dla zabezpieczenia miasta do 6-tej wieczorem.
Szkaradny deszczowy czas.Dnia 29-go wymarsz o 8-mej z rana do Przedborza.Pozycja na południe od miasta.Bez strzału.Kwatera bez pożywienia.Zimny deszcz.Dnia 30-tego wymarsz o godzinie 4 min 30 w kierunku pn-wsch.Pozycja na kilometr od Przedborza.Jeden detaszowany "zug" do Przedborza na rozporządzenie piechoty(podp. von Steinkeller).Wymarsz ok 1-wszej w kierunku Rudy Malenieckiej.Kwatera też bez pożywienia.Czas zimny,częściowo deszcz.
A teraz kto się pokusi o wyjaśnienie zwrotu .Jeden detaszowany "zug" do Przedborza na rozporządzenie piechoty ??
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum